loading...

Journal

Jak przygotować e-sklep do świątecznej sprzedaży? cz. I

  • 21 Sierpnia 2022,
    autor tekstu: Agata Skipioł

Tak, tak... Czytając nagłówek, zapewne powiesz: dopiero wrzesień, mamy czas - zdążymy. A ja Ci mówię: to już wrzesień i pozostało naprawdę niewiele czasu. Już końcem sierpnia pojawiły się na sklepowych półkach produkty zachęcające do celebrowania coraz bardziej popularnego w Polsce amerykańskiego święta Halloween. Ostatni kwartał każdego roku to czas, w którym zdecydowana większość właścicieli firm (szczególnie handlowych) jest w stanie podnieść roczną sprzedaż o kilkadziesiąt, a nawet o kilkaset procent. Zwykle początek listopada to moment kiedy przedświąteczna sprzedaż rusza, kolokwialnie mówiąc, pełną parą. Jednak niektóre marki w moim odczuciu nie zachowują się do końca racjonalnie – nie „wchodzą” ze swoją świąteczną ofertą w optymalnym czasie i startują ze sprzdażą już początkiem października. Tak było w poprzednich latach m.in. w przypadku niemieckiej sieci handlowej Tedi (należącej do koncernu Tengelmann, podobnie zresztą jak i marka KiK czy sieć sklepów budowlanych OBI), oraz w przypadku sklepów Kaufland (będący częścią Grupy Schwarz, do której należy również dyskont Lidl).

Z jednej strony, świąteczne produkty cieszą oko, wzbudzają zwykle pozytywne emocje, bo czas świąt, to czas radosny (przynajmniej dla większości społeczeństwa). Jednak z psychologicznego oraz ekonomicznego punktu widzenia, dla wielu ludzi tak szybkie przejście z okresu wakacyjnego do świątecznego może wzbudzać lęk, smutek, zrezygnowanie i niepokój. Dlaczego?
Ostatnich kilka lat, a w szczególności pandemia spowodowała, że wielu z nas utraciło najbliższe osoby, część osób utraciła swoje miejsca pracy, musiała zamknąć swoje biznesy, jeszcze inna poważnie się rozchorowała, pozostając bez opieki specjalistów. Aktualnie znajdujemy się w sytuacji, w której również tysiące Ukraińców znalazło w Polsce schronienie przed toczącą się dramatyczną wojną. Wszystkie te czynniki bardzo mocno wpłynęły i nadal wpływają na stan psychiczny całego społeczeństwa. Humorów z pewnością nie popoprawia bardzo dynamicznie zmieniająca się sytuacja ekonomiczna. Podejmowanie dzisiaj jakichkolwiek decyzji biznesowych, czy otwarcie nowej działalności jest naprawdę ogromnym wyzwaniem i ryzykiem zarazem. Wysoka inflacja, problemy z dostępnością opału, a także energii elektrycznej, również wysoka cena podstawowych produktów spożywczych poważnie wpływa na społeczne nastroje. W dodatku nie możemy przewidzieć co czeka nas i nasze biznesy w najbliższych latach, ale prognozy niestety nie są zbyt optymistyczne. Dlatego też, z ekonominczego punktu widzenia, święta mogą przysporzyć wielu stresów, jednak jedno jest pewne – presja zakupowa z pewnością będzie równie silna jak każdego roku, podobnie jak i sprzedaż w internecie nie zwolni tempa. Pytanie tylko, czy Twój e-sklep jest na nią odpowiednio przygotowany?

W przypadku sprzedaży internetowej, zdecydowanie wiele zależy od stanu technicznego Twojego sklepu, opracowanej oferty na nadchodzący czas, zaplanowanych kampanii marketingowych, poziomu przygotowania obsługi (automatyzacji), możliwości wyboru form płatności i dostawy. Prawdę powiedziawszy Twój sklep internetowy może generować setki tysięcy, a nawet i milion odwiedzin w każdym miesiącu, jednak jeśli jest on niedopracowany, zawiera liczne błędy, nie posiada podstawowych funkcjonalności, nie spełnia aktualnych standardów w projektowaniu e-sklepów, a no dodatek jest trudny w obsłudze (nieintuicyjny) nie ma komunikacji i opracowanej strategii jego działania i rozwoju, to w efekcie konkurencja wyprzedzi Cię z prędkością światła, na dodatek nie będziesz mógł liczyć na jakikolwiek wzrost współczynnika konwersji, który jest kluczowy w przypadku sprzedaży internetowej.
A czy wiesz...

Co to współczynnik konwersji?

Przykre jest to, że niejednokrotnie, kiedy pracowałam w firmach, które deklarowały, że stawiają na e-sprzedaż, pracownicy działu e-commerce w ogóle nie wiedzieli czym jest wskaźnik konwersji, a analiza danych, statystyk ze sprzedaży była im zupełnie obca lub miała bardzo niski priorytet.
Często tłumaczono takie działania (a raczej ich brak) tym, że marketing jest ważniejszy. Niestety, kiedy widzę sklep internetowy, który jest totalnie nieprzygotowany do sprzedaży, a wciąż są podejmowane są względem niego działania marketingowe, które tak naprawdę nie przynoszą żadnych wymiernych efektów, chwytam się za głowę i zastanawiam: dlaczego tutaj nikt nic nie analizuje, a wszelkie działania podejmowane są ad hoc, bez przemyślenia?
Często powód jest banalnie prosty, mianowicie: właściele sklepów internetowych nie do końca są świadomi i mają wiedzę w zakresie e-commerce. Ponadto dobrych specjalistów ds e-commerce trudno znaleźć na rynku pracy i nie ma ich aż tak wielu (jest to stosunkowo młody zawód), toteż często ów stanowisko zajmują osoby, które wcześniej zajmowały się w danej firmie marketingiem lub zatrudniane są osoby niekompetentne, z małym doświadczniem zawodowym.

Wracając jednak do kluczowego pytania związanego z konwersją - konwersja to procent użytkowników/klientów wykonujących pożądaną przez nas czynność (np. złożenie zamówienia) w stosunku do wszystkich użytkowników, którzy przebywali w naszym sklepie w określonym czasie. A zatem wskaźnik konwersji liczymy dzieląc liczbę konwersji przez liczbę wszystkich użytkowników strony i mnożymy razy 100%. Musimy jednak pamiętać, że konwersją nie musi być zawarcie transakcji zakupu, konwersją może być również zapis do newslettera, czy kliknięcie w odpowiedni link, zainteresowanie ofertą specjalną itp.

Jednak, tak, jak wspominałam na początku artykułu, nawet tysiące odwiedzających użytkowników, którzy zostali skierowani do sklepu poprzez działania marketingowe, nie jest tak cennych jak tych kilkuset, którzy odwiedzili nasz sklep, dokonali zakupu i byli w pełni zadowoleni z całej transakcji zakupu. Z całym przekonaniem tacy klienci wrócą ponownie, ponieważ sklep spełnił ich oczekiwania, a cała obsługa przebiegła sprawnie. Sklep wzbudził zaufanie. Zatem...

Co wpływa na konwersję w sklepie internetowym i jak zwiększyć wskaźnik konwersji?

Po pierwsze:
Profesjonalny audyt sklepu internetowego.

Na czym on polega? O tym dowiesz się w kolejnej części artykułu, która pojawi się już niebawem...


←    Wróć
Masz pytania lub chcesz uzyskać więcej informacji?

agata[at]askipiol.pl